Cześć Wam wszystkim!
Dzisiejszy post nie będzie taki codzienny jak to zwykle bywało. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć historię internetowej przyjaźni pomiędzy mną a Patrycją.
Zaczęło się 23 września 2014 od tego, że na pewnej stronie podałam swój numer telefonu, aby inni ludzie mogli wysłać mi jakąś śmieszną wiadomość. Wtedy właśnie napisała do mnie Pati. Treść SMS'a nie była tyle śmieszna, co kochana. Po upływie jednego dnia postanowiłam do niej napisać i się poznać. Jestem otwarta na nowe znajomości, więc czemu by nie spróbować? Patrycja okazała się być świetną, sympatyczną i wrażliwą dziewczyną. Po parunastu dniach esemesowania uznałyśmy, że jest trochę niewygodne, więc przerzuciłyśmy się na Facebook'a. Z dnia na dzień znajdywałyśmy coraz więcej wspólnych tematów, mnóstwo śmiesznych sytuacji, sporo wzruszających momentów. Podczas tych dziewiętnastu miesięcy zbliżyłyśmy się do siebie, jakbyśmy były siostrami. Po takim upływie czasu aż samo narzuca się pytanie: a co ze spotkaniem? No, więc już odpowiadam: 500 kilometrów, które nas dzielą wcale nam nie ułatwiają. Szczerze mówiąc, to chyba one grają tu największą rolę, ale mam nadzieję, że wkrótce uda nam się spotkać i spędzić razem czas. Cieszę się, że właśnie przy takiej okazji poznałam Patkę.
Wielu z Was ten post może wydawać się dość absurdalny, no bo w tych czasach nic nigdy nie wiadomo. Jednak jeśli się jest rozsądnym w sieci to można poznać naprawdę wspaniałe osoby, które mogą zostać Waszymi najlepszymi przyjaciółmi.
Wielu z Was ten post może wydawać się dość absurdalny, no bo w tych czasach nic nigdy nie wiadomo. Jednak jeśli się jest rozsądnym w sieci to można poznać naprawdę wspaniałe osoby, które mogą zostać Waszymi najlepszymi przyjaciółmi.
Buziaki i do następnego!
~Megan. ♥